Opinie na temat polskiego rolnika w jego własnym kraju są różne – najczęściej jednak negatywne, szczególnie wśród mieszkańców miast. Po wyborach Prezydenta RP głosy miejskiego elektoratu Rafała Trzaskowskiego nawołują do bojkotu produktów polskich rolników, wśród których kontrkandydat, Andrzej Duda, uzyskał ponad osiemdziesięcioprocentowe poparcie.

Standardowy obraz rolnika wśród większości mieszkańców miast to chłop w gumofilcach znęcający się nad zwierzętami, ładujący ogromne ilości chemikaliów w swoje uprawy – tylko po to by nas potruć oczywiście – nabijający kabzę „kasą” z Unii. To nieucywilizowany nierób, który płaci groszowe składki, jeździ wypasionym traktorem kupionym z dotacji – bo przecież nie za ciężko zarobione pieniądze.

Wydawało się, że wybuch epidemii zmienił nastawienie wobec rolnika – niestety była to tylko chwilowa zmiana kierunku myślenia. Wybory prezydenckie podzieliły społeczeństwo, a na rolników wylano wiadra pomyj za ich wybór. Ponad 80 % z nich poparło obecnego Prezydenta RP Andrzeja Dudę, co bardzo nie spodobało się mieszkańcom miast. Podobno nawołują do zaprzestania kupowania produktów od polskich rolników. Wolą kupić chińskie i ukraińskie.

W ostatnim czasie The Farmer Favourability Survey przeprowadził w Wielkiej Brytanii badanie poparcia społeczeństwa dla brytyjskich rolników. 75% obywateli ma pozytywne podejście do brytyjskiego rolnictwa – badanie przeprowadzane jest od 2012 roku i corocznie wskazuje wyższy wynik.

Dodatkowo:


  • 86% Brytyjczyków uważa, że z rodzimego rolnictwa powinno pochodzić jak najwięcej produktów zapewniających bezpieczeństwo żywnościowe kraju
  • 88% społeczeństwa uważa za ważne posiadanie wydajnego sektora rolnego
  • 89% uważa za ważny lub bardzo ważny wkład brytyjskiego rolnictwa w krajową gosodarkę
  • 77% uważa, że brytyjskim rolnikom należy się publiczne wsparcie finansowe po wyjściu z Unii

W kraju takim jak Wielka Brytania społeczeństwo również było podzielone po referendum w sprawie wystąpienia z UE. Nie odbiło się to jednak na poparciu dla rodzimych producentów żywności. Polskie akcje związane z polską żywnością, promowaniem naszych producentów wydają się nie przynosić wymiernych korzyści. Czy możliwe jest osiągnięcie poparcia podobnego do tego w Wielkiej Brytanii dla jednego z podstawowych sektorów w naszym kraju?

Please follow and like us: